Coraz szybsze tempo życia i ciągły brak czasu powodują, że najczęściej zapominamy o śniadaniu, w ciągu dnia pośpiesznie spożywamy przekąski, a na kolację często fundujemy sobie zbyt ciężkostrawną potrawę. Do popełnienia dietetycznego faux-pas zdają się wręcz namawiać na każdym kroku bary szybkiej obsługi. A dochodzący do tego siedzący tryb życia oraz brak ruchu na świeżym powietrzu mimowolnie prowadzą do niechcianego, często nadmiernego wzrostu masy ciała.
Główni winowajcy
Sądzę, że każdy z Was jest w stanie wymyślić na dany moment kilka produktów spożywczych powszechnie uważanych za tuczące bądź niezdrowe. Niska jakość składników oraz bardzo szybkie przygotowanie niewymagające skomplikowanej obróbki sprzyjają ustalaniu konkurencyjnej ceny na „każdy portfel”. W takiej sytuacji, bardzo ważne jest podejmowanie świadomym decyzji konsumenckich i choć często trudno oprzeć się soczystemu burgerowi, to nie może stać się on podstawą naszej codziennej diety. Oprócz potraw z barów szybkiej obsługi, na liście najgorszych produktów żywnościowych widnieją:
- Białe pieczywo – wypiekane z rafinowanej, pozbawionej wartości odżywczych mąki z dodatkiem spulchniaczy i konserwantów, często przed wypiekiem przez dłuższy czas zamrożone.
- Gotowe dania – chyba najczęściej kojarzone z bracią studencką, szybkie w przygotowaniu, ale nie pozbawione sztucznych składników i dodatków oraz nadmiernej ilości soli przyczyniającej się do rozwoju nadciśnienia.
- Płatki do mleka – niektórzy nie wyobrażają bez nich śniadania i choć producenci zapewniają o dodatkowych korzyściach wynikających z ich spożywania np. zestawie niezbędnych witamin, minerałów dostarczających energii na cały dzień, to jak wytłumaczyć nagłą senność po około godzinie od czasu konsumpcji?

- Chipsy i frytki – smaczna przekąska, prawdziwa bomba kaloryczna, nagromadzenie w jednym „miejscu” węglowodanów (ziemniaki), tłuszczów (smażenie w wielokrotnie używanym oleju) oraz olbrzymich ilości soli.
- Cukier (sacharoza)- wydaje się, że jest wszędzie; przez naukowców nazywany „cichym zabójcą”. Podstępem zmusza trzustkę do intensywnej pracy wydzielania insuliny, a jego nadmiar skutkuje nie tylko odkładaniem się dodatkowej tkanki tłuszczowej, ale w ostateczności prowadzi do rozwoju cukrzycy. Choć nie ma żadnej wartości odżywczej, jest silnie nadużywany ze względu na dodatni wpływ, jaki wywierają receptory słodkiego smaku na ośrodki odczuwania przyjemności w mózgu.
- Drożdżówki, pączki czy ciasteczka często zjadane jako drugie śniadanie to nietuzinkowe połączenie białego ciasta, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz węglowodanów.
- Soki owocowe zagęszczone i koncentraty, zamiast witamin i minerałów, znajdziemy w nich tylko ogromne pokłady cukru.

- Wędzone wędliny oraz zbyt częste grillowanie mogą przyczynić się do zwiększonego występowania chorób nowotworowych ,a to ze względu na obecność w nich podwyższonego stężenia silnie rakotwórczego produktu spalania węgla- benzo[a] pirenu.

