Lubicie herbatę? Bo ja bardzo. (Właśnie popijam owocową z imbirem i cynamonem…)
Właściwie to nie mogę bez niej żyć. Tak, jak wielu z Was nie może pewnie żyć bez kawy, tak jak nie mogę funkcjonować bez herbaty:)
Trudno jest mi sobie wyobrazić co by było, gdyby jej zabrakło i nie chodzi mi jedynie o moje wręcz obsesyjne podejście do tych aromatycznych mieszanek, ale również do ich zdrowotnych właściwości. Podobno herbata jest zaraz po wodzie najczęściej pita. Mnie to wcale nie dziwi.
Herbaty powstają z tej samej odmiany rośliny. Napoje te różnią się między sobą nie tylko smakiem, ale przede wszystkim sposobem utleniania, suszenia i rodzajami listków. Najlepsza herbata to ta, która ma najmłodsze liście. Jako że liście herbaty są niezwykle nietrwałe, muszą zostać wykorzystane zaraz po zebraniu i poddane procesowi przetwórstwa.
W sklepach możemy znaleźć wiele rodzajów herbat. Do torebek trafiają połamane liście lub ich cząstki, natomiast do herbat liściastych całe liście.
Zawsze patrzcie na skład herbaty. Często zdarza się że producent robi nas „w bambuko” i zamiast herbaty mamy jakąś dziwną mieszankę herbaciano-podobną…

Podstawowymi rodzajami herbat są:
CZARNA – najpopularniejsza. Robiona z chińskich liści Camellia sinensis. Jest mocna, aromatyczna, ciemna. Poddawana jest pełnej fermentacji. Liście dzięki temu są bardzo ciemne i to one nadają jej nieco ponury kolor. Ja wolę osobiście preferuję słabszą z dodatkiem cytryny.
Z czarnej herbaty robiona jest popularna również Earl Grey. Do czarnej mieszanki dodaje się owoce lub olej z Bergamotki.
Niektóre właściwości herbaty czarnej:
– Może mniejszyć ciśnienie
– Chroni przed próchnicą
– Poprawia koncentracje i funkcje poznawcze mózgu
ZIELONA – najstarsza ze wszystkich herbat, uznawana za najzdrowszą i faktycznie tak jest. Ma wiele cennych witamin (A,B,B2, C, E), które pozytywnie oddziałują na naszą cerę oraz zdrowie – poprawia samopoczucie, ułatwia pozbywanie się toksyn z organizmu oraz przyśpiesza metabolizm. Ma łagodny smak i aromat jednak ma w sobie odrobinę wyczuwalnej goryczy.
Herbatę zieloną powinno się odpowiednio zaparzać, gdyż nieodpowiednie zaparzanie zepsuje jej smak i aromat. Jak to zrobić? Woda powinna mieć ok 75 stopni Celsjusza, a sam napój powinien parzyć się 5 minut. Najlepsza do zaparzania będzie specjalna zaparzarka w formie czajniczka lub małego siteczka. Dzięki temu susz herbaty można użyć ponownie.

CZERWONA – mówi się o niej zabójca tłuszczu. Prawdą jest, że ma właściwości metaboliczne oraz antydepresyjne. Działa również osłonowo na wątrobę. Podobno wypita zaraz po „balangowaniu” zmniejsza zawartość alkoholu we krwi. Rodzajami tej herbaty są : Pu-erh i Oolong. Oba rodzaje zanim trafią do sklepu, poddawane są półfermantacji i muszą dojrzewać nawet kilkanaście lat (podobnie jak wino). Gotowa herbata Pu-erh ma smak korzenny. Natomiast Oolong zwana jest herbatą szmaragdową. Jest delikatna, a posmak ma ziemisty.
BIAŁA – ta herbata robiona jest z młodziutkich pączków rośliny. Proces tworzenia białej herbaty ogranicza się jedynie do suszenia, bez fermentacji, dzięki czemu napój jest łagodny i słodkawy. Istnieje również rodzaj białej herbaty robionej z kwitnących kwiatów.
Właściwości zdrowotne:
– opóźnia proces starzenia dzięki związkom zawartym w herbacie
– stymuluje układ immunologiczny
– nawadnia organizm

ZIOŁOWE I OWOCOWE – ziołowe herbaty, które możemy sami wyhodować mają ogromną bombę witamin. Jest wiele rodzajów takich herbatek: m.in. mięta, melisa, rumianek, dziurawiec, liście malin. Wszystkie mają cudowne działanie zdrowotne, a do tego są bardzo smaczne ! Bez chemii, bez konserwantów… Aby taka herbata była zdrowsza należy ją krótko parzyć.
Po owocową sięgam zawsze, gdy mam ochotę właśnie na owoc. Herbaty takie są pełne słodkiego aromatu, są po prostu pyszne! Na rynku możemy znaleźć herbaty, które zawierają w sobie chyba każdy owoc, kwiat czy liść. Wybór jest przeogromny!
Każda herbata to zdrowie, moc i witaminy dla naszego organizmu dlatego warto ją pić!

