Pamiętacie jeszcze Popeye – komiksowego i kreskówkowego bohatera, który swą ogromną siłę zawdzięczał zjedzeniu puszki szpinaku?:) Jako dziecko strasznie nie lubiłam tego warzywa, a każda próba przemycenia go na mój talerz przez moją mamę, kończyła się płaczem. Chyba większość maluchów nie lubi szpinaku. Tak właściwie to nie wiem dlaczego. Dziś przekonuję się do szpinaku i coraz częściej go przygotowuję.
Czy warto? Oczywiście!
Szpinak to niezwykle cenne warzywo – zawiera:
– antyoksydanty
– żelazo
– kwas foliowy
– potas
– beta karoten
– witaminy C,E,K, z grupy B
Szpinak szczególnie polecany jest osobom z nadciśnieniem (potas) a także dla anemików (żelazo). Ponadto jest bardzo cenny dla kobiet w ciąży (kwas foliowy). Beta karoten oraz przeciwutleniacze pomagają w walce przeciwnowotworowej oraz przeciwmiażdżycowej. Witaminy z grupy B obniżają poziom cholesterolu. Szpinak to warzywo dla każdego!
Szpinak najlepiej spożywać w połączeniu z produktami bogatymi w wapń, ponieważ zawarty w jego liściach kwas szczawiowy może wpływać odwapniająco na nasza organizm.
Ciekawostka: Nazwa szpinaku pochodzi od perskiego słowa „aspanakh”, oznaczającego „zieloną dłoń”:)
Jaki jest wasz ulubiony sposób na przyrządzenie szpinaku? Mój to makaron z kurczakiem i sosem serowo-szpinakowym:)

