Czy gotujecie sami jedzenie swoim dzieciom czy kupujecie gotowe w sklepie? Dzisiaj o wadach i zaletach samodzielnego gotowania oraz kupowania słoiczkowych dań dla najmłodszych.
Gotowanie kontra kupowanie słoików z pożywieniem dla maluszków zawsze będzie tematem spornym, tak jak w przypadku karmienia piersią i karmienia mlekiem modyfikowanym. I w jednym i w drugim przypadku będą zwolennicy oraz przeciwnicy. Wpis ten absolutnie nie ma na celu zniechęcać, zachęcać czy zadecydować za Was, która opcja karmienia jest lepsza. To co będzie jadło Wasze dziecko zależy tylko i wyłącznie od Was samych – ja natomiast mogę jedynie przybliżyć ten temat i pomóc Wam w wyborze odpowiedniego sposobu żywienia:)
Gotowe słoiczki dla niemowląt
Odkąd na rynku pojawiły się obiadki i deserki przeznaczone dla niemowląt, wielu rodziców odetchnęło z ulgą. Dzięki temu nie muszą sami gotować, zwłaszcza, że kupne dania posiadają wiele certyfikatów i gwarancji najlepszej jakości. Słoiczek taki zawiera dobrej jakości warzywa, mięso i owoce z upraw ekologicznych. To oznacza, że ma w sobie mnóstwo witamin i minerałów tak potrzebnych do prawidłowego rozwoju małego człowieka. Wszystko, co trafia do żywności dla dzieci jest dokładnie badane i kontrolowane. Nie ma mowy o tym, aby w słoiczku pojawiły się jakieś zanieczyszczenia, metale ciężkie czy nawóz.

Wszystko pięknie, ładnie, ale czy gotowe dania dla dzieci mają jakieś wady?
Niestety tak.
Dzieci jedzące wyłącznie dania ze słoików nie mają możliwości poznania prawdziwego smaku i zapachu poszczególnych warzyw czy owoców. Wszystko jest dokładnie zmiksowane co powoduje, że smak i aromat mieszają się ze sobą i nie można w żaden sposób odróżnić składników między sobą. Dzieci lubią widzieć co jedzą, oglądać warzywo czy owoc z każdej strony oraz próbować nowych smaków. Ważne jest, aby dać dziecku możliwość wyrobienia sobie gustu kulinarnego. Ciężko jest zaobserwować jaki składnik nie podszedł smakowo dziecku, które jadło gotowe danie ze słoika.
Gotowa żywność w słoikach jest mocno papkowata i nawet jeśli dane danie przeznaczone jest np. dla dziecka od 9 miesiąca życia, składników, które występują w słoiku w pokrojonej, a nie zmiksowanej wersji jest niestety stanowczo za mało. To powoduje, że dziecko uczy się samodzielnego żucia i gryzienia nieco później niż dziecko jedzące domowe obiadki.
Czy mięso występujące w słoiczkach dla dzieci na pewno jest najwyżej jakości?
Etykiety oraz producent zapewniają, że tak. Niestety miała miejsce niegdyś sytuacja, w której odkryto MOM w daniach niemowlęcych. MOM czyli mięso oddzielane mechanicznie.
Takie odkrycia skutecznie zniechęcają matki do kupowania gotowych dań, które jak warto wspomnieć – nie należą do tanich. Pamiętajmy jednak, że producenci czołowych firm raczej nie będą ryzykować takimi „aferami” i miejmy nadzieje, że faktycznie użyte mięso jest najlepszej jakości.
Dania niemowlęce tak jak i domowe mogą być przyczyną uczuleń. Nie ma to znaczenia, czy obiad zrobiliśmy samodzielnie czy kupiliśmy w sklepie, ponieważ o alergii decydują alergeny ukryte w warzywach i owocach oraz sama podatność dziecka na uczulenia.

Domowe obiadki
Jak wiemy, wszystko co domowe jest najlepsze. Robiąc samodzielnie obiady, desery, śniadania czy kolacje zawsze mamy pewność co w nich jest.
Podając dziecku prawdziwe warzywa i owoce ma ono szansę poznać ich barwę, smak, zapach i kształt. Dzięki temu uczy się co i jak smakuje. Wspomagamy przy tym jego naukę samodzielnego jedzenia, gryzienia i żucia. Gotując jednak dla naszych najmłodszych domowników wiedza na temat obecności każdego składnika nie wystarczy. Musimy pamiętać, że młodemu organizmowi potrzebne są najzdrowsze warzywa, owoce i mięso. Nie możemy gotować ze składników kupowanych w supermarketach, gdzie liczy się ilość sprzedanego towaru, a nie ich jakość.
Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ musimy znaleźć dobre źródło prawdziwych, świeżych i najlepiej ekologicznych warzyw, owoców i mięsa pozbawionego wszelkich ulepszaczy, antybiotyków i innej chemii. Jest to nie lada wyzwanie, gdyż ciężko w zwykłych sklepach znaleźć takie produkty. Lepszym sposobem będzie zamówienie zwierzaka od „chłopa ze wsi”, a owoce i warzywa z uprawy ekologicznej. To wiąże się oczywiście z większymi kosztami, ale pamiętajmy, że i tak wyjdzie nas taniej aniżeli kupowalibyśmy gotowe słoiki.
Jeśli nie stać nas ani na słoiczki, ani na ekologiczne produkty, to zawsze możemy kupować na targach lub od osób z gospodarstw wiejskich.

Podsumowanie
Słoiki są świetną alternatywą dla rodziców zabieganych i nie mających możliwości samodzielnego przygotowywania posiłków lub gdy skończyły się im zapasy produktów ekologicznych. Jeśli jednak Wy macie ten czas, zdecydowanie warto samemu gotować obiady czy desery.
A Wy, gotujecie czy kupujecie gotowe dania dla swoich dzieci?

