8) Podjadanie między posiłkami. Jestem na diecie. No, ale to ciasto tak ślicznie pachnie, no przecież nie wypada odmówić… Jedna czekoladka? Co to jest, przecież nie zaszkodzi… Jestem głodny/głodna, a następny posiłek dopiero za trzy godziny? Zjem coś na szybko. Nie ma nic zdrowego? Co tam, może być i batonik. Batonik do batonika i z naszej diety szybko pozostanie już tylko wspomnienie! Między posiłkami możesz podjadać owoce i warzywa albo zdrowe orzechy.
9) Za mało płynów. Zawsze powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi odpowiednią ilość płynów. Podczas odchudzania to szczególnie ważne. Woda niegazowana, woda z cytryną, z odrobiną miodu, zielona herbata, świeżo wyciskane soki. Na zdrowie!
10) Brak śniadania. Wydaje Ci się, że jeśli „ominiesz” ten pierwszy posiłek, to o wiele mniej zjesz w ciągu całego dnia? Niestety to tak nie działa. Rezygnując ze śniadania – pierwszego i najważniejszego posiłku, będziesz tak głodny i poirytowany, że na lunch i obiad zjesz dwa razy więcej niż zazwyczaj!

11) Ciągłe ważenie się. Najlepiej przez dłuższy okres czasu w ogóle się nie ważyć. Schować wagę głęboko do szafy, aby nas nie kusiła. Już lepiej się mierzyć. Wtedy ucieszy i zmotywuje nas każdy dodatkowy centymetr mniej.
12) Unikanie dietetyka. Rozpoczynając dietę naprawdę warto zasięgnąć porady dietetyka, zamiast polegać tylko na opiniach i jadłospisach znalezionych w Internecie. Tylko kompetentna, odpowiednio wykształcona w tym kierunku osoba, pomoże nam wybrać dietę, która będzie najlepsza właśnie konkretnie dla nas.
13) Powrót do dawnych nawyków żywieniowych. Wiele osobom udaje się wytrwać w diecie tyle, ile sobie zaplanowały. Miesiąc, pół roku, czy nawet rok. Później jednak wracają do dawnych, niezdrowych nawyków żywieniowych. Pojawia się efekt jo-jo. I tak naprawdę cały okres diety i wyrzeczeń w ciągu zaledwie kilku tygodni może odejść w zapomnienie, a osiągnięte efekty prysnąć jak bańka mydlana. Dlatego dieta powinna być zmianą całego trybu życia, zmianą sposobu odżywania, a nie chwilowym porywem, który szybko się skończy, a wtedy znów wrócą stare, szkodliwe przyzwyczajenia.

14) Raz nie wyszło, to trzeba się poddać. Nie rezygnuj po pierwszej porażce. Raz nie wyszło, raz się nie udało, nie wytrwałeś w diecie, skusiłeś się na hamburgera, na ciasto, więc to wszystko nie ma sensu? A wcale, że nie. Zawsze warto spróbować kolejny i kolejny raz. W końcu na pewno się uda!
15) Brak wiary w sukces. Jeśli nie będziesz wierzył w sukces, nie znajdziesz w sobie motywacji, by wytrwać przy zdrowej diecie, przygotowywać sobie specjalne posiłki, szukać zdrowszych zamienników, rezygnować z niezdrowych smakołyków. Wizualizuj sobie swój cel. Siebie zdrowszego, szczuplejszego, szczęśliwszego. Pamiętaj, że robisz to wszystko dla siebie, nie dla innych. Abyś dobrze czuł się we własnym ciele, sam ze sobą – bo to właśnie jest w tym wszystkim najważniejsze.
A Wy myślicie już jak po zimie znów wrócić do formy? Ani się obejrzymy, a zima minie (no dobra, dobra, wiem, że na dobrą sprawę jeszcze się w ogóle nie zaczęła;)) i znów będzie piękne, słoneczne lato! Powodzenia!:)

