Supermarkety przez cały rok pełne są różnorodnych warzyw i owoców. Często nie zastanawiamy się, na które z tych produktów jest sezon, a na które dawno się skończył. Wydaje nam się, że to nie ma znaczenia, bo przecież nie tylko w Polsce uprawia się rośliny. Co zawierają owoce i warzywa sprowadzane z dalekich krajów?
Warzywa warzywom nierówne, to samo tyczy się owoców. Musimy zdać sobie sprawę, że nie wyjdzie nam na zdrowie jedzenie owoców, na które aktualnie nie ma sezonu. Czemu? Mimo, że sklepy przez cały rok zaopatrują się we wszelkie warzywne i owocowe przysmaki nie oznacza to, że są one zdrowe. Sklepom chodzi przede wszystkim o zysk. Nikogo nie interesuje to, że marchew, jabłko czy truskawka pochodzą z dalekiego kraju i pierwszej świeżości nie są. To my, konsumenci musimy przejrzeć na oczy i zawczasu zorientować się, że ktoś tu robi nas „w konia”…
Wszelkie owoce i warzywa, które aktualnie nie rosną na drzewach, krzaczkach czy polach mogą z powodzeniem nazywać się pseudo żywnością. Aby dotarły do naszego sklepu i wreszcie talerza, muszą przejść przez szereg procedur.
Jak to wygląda?
Owoce czy też warzywa zbiera się kiedy nie są jeszcze dojrzałe (czyt. zielone), po czym hurtem pakuje się je w wielkie kontenery, pryska różnorakimi chemikaliami, aby się nie zepsuły i funduje się im podróż. Długą podróż – nawet kilka tysięcy kilometrów!
Jak łatwo się domyślić, dojrzeć muszą w tych drewnianych pudłach, bez dostępu powietrza i bez promienia słonecznego Czy to jest zdrowe? Nie ma wątpliwości, że nie… Dlaczego więc tak uparcie ładujemy takie produkty do swoich koszyków? Dodam, że wiele warzyw i owoców sprowadzanych z zagranicy to GMO…

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że przez cały rok w Polsce rosną przepyszne owoce i warzywa zgodnie z sezonem. Nie tylko wiosna i lato to czas, kiedy mamy nadmiar dobrej i zdrowej żywności. Na jesień także rosną pyszne jarzyny i słodkie owoce, choćby jabłka, śliwki, ziemniaki czy kapusta.
Ciężko więc zrozumieć idee kupowania ziemniaków, czosnku czy zielonych jabłek z krajów, w których większość z nas nawet nie była. Nie wiemy w jaki sposób żywność jest tam kontrolowana i ile chemii włożono, aby dotarły one do Polski.
Nie bez powodu mówi się, że co polskie to najlepsze. Wszystko jest na miejscu, co oznacza najwyższą jakość i przede wszystkim świeżość! Nie wspierajmy zagranicznych gospodarstw, które wciskają nam chemiczną żywność!
Mamy w kraju mnóstwo gospodarstw i przedsiębiorstw, które nie muszą pryskać chemią owoców i warzyw, aby te przetrwały mordercze transporty. Sklepy zaopatrują się w lokalną żywność, a więc nie powinniśmy kupować dziwnych, bezzapachowych i bezsmakowych owoców i warzyw pochodzących z innych krajów. Oczywiście wyjątkiem będą tropikalne przysmaki, ponieważ takich w Polsce nie znajdziemy, ale wszystko co możemy dostać w naszym kraju – takie właśnie kupujmy. Wspieramy dzięki temu naszą gospodarkę i dziękujemy tym samym ciężko pracującym rolnikom i przedsiębiorstwom.

Pomidory, ogórki czy inne warzywa nie rosną zimą, ale zimą znaleźć możemy inne smakowite warzywa. Nie musimy ciągle jeść tego samego! Matka natura ma cztery oblicza – pory roku i powinniśmy się do tego stosować i co innego jeść zimą, a co innego latem. To z pewnością pozytywnie wpłynie na nasze zdrowie!:)
Jeśli jednak macie takie szczęście i mieszkacie niedaleko prawdziwego gospodarstwa rolnego lub przedsiębiorstwa ekologicznego, to możecie tam zaopatrywać się w warzywa, owoce i mięso. To najlepsza opcja ze wszystkich dostępnych! Dlaczego? Bo wolna jest od wszelkiej chemii i uprawiana jest zgodnie z naturą, a owoce i warzywa naprawdę dojrzewają w blasku słońca!

