Koszenila – co warto o niej wiedzieć…

Następnym razem jedząc jogurt, zapoznaj się ze składem umieszczonym na opakowaniu. Co zapewnia mu intensywny – na przykład różowy kolor, skoro zawartość owoców to zaledwie kilka procent? Otóż barwniki. Jakie?

Ekstrakt z papryki, karoten, sok z buraków, a może koszenila? Ta ostatnia szczególnie przykuła moją uwagę…

Barwnik koszenila, często skryty także pod tajemniczą nazwą E120, znany również jako karmina lub kwas karminowy. Czym jest ? Jak się ją wytwarza? (Uwaga, możesz być zszokowany, a nawet zniesmaczony…)

Koszenila to naturalny barwnik pochodzenia zwierzęcego – dokładniej mówiąc pozyskiwany z czerwców kaktusowych – czerwonych owadów (pluskwiaków), żyjących na kaktusach (opuncji) w Ameryce Południowej i Meksyku.

W celu pozyskania barwnika, żywe owady poddaje są działaniu wysokiej temperatury – wrzątku, światła słonecznego, bądź pary wodnej. Barwnik pozyskiwany jest głównie z odwłoków i jaj. Są one mielone i suszone, w wyniku czego otrzymuje się gotowy proszek.

Do uzyskania 1 kg barwnika potrzeba aż 150 tysięcy czerwców!

Owady to też zwierzęta, które cierpią. Zatem wegetarianie oraz weganie  teoretycznie nie powinni spożywać produktów zawierających koszenilę…

Barwnik ten dodawany jest do zaskakująco wielu produktów! Jogurty, napoje, alkohole, mięsa, desery, galaretki, kisiele – to tylko niektóre z nich. Co ciekawe, stosowany jest także w przemyśle kosmetycznym – znajdziemy go np. w cieniach do powiek, różach do policzków, szamponach, a nawet tuszach do rzęs.

Trzeba jednak przyznać, że jako barwnik naturalny jest bezpieczniejszy dla naszego zdrowia niż barwniki sztuczne i syntetyczne.

*Podobnym z nazwy barwnikiem jest czerwień koszenilowa (E124) – niebezpieczny barwnik syntetyczny.
Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *