Chyba każdy z nas to zna – swędzące, nieestetycznie się prezentujące tzw. „zimno” wyskakujące na ustach głównie właśnie w okresie jesienno-zimowym. Jak je zwalczyć?
Oo masz zimno! Pewnie całowałaś/całowałeś się na mrozie… Czy na pewno tak to działa?
Tak naprawdę opryszczkę wargową wywołuje pewien nieznośny wirus HSV, którym najczęściej zarażamy się już w pierwszych dwóch latach naszego życia. Nosi go w sobie aż 80-90% Polaków! Zarazić się nim jest niestety bardzo łatwo – poprzez kontakt fizyczny, podczas zabiegów kosmetycznych, w drogerii, korzystając z tzw. „testerów”, pijąc z jednej puszki, czy butelki. Jest on jednak w pewien sposób „uśpiony” i tylko co jakiś czas „atakuje”:)
Wirus atakuje zwłaszcza podczas obniżonej odporności organizmu, dużego stresu, przeziębienia, wywołując bolesne, wypełnione płynem pęcherzyki w okolicy warg, ust, czy nosa. Niestety jeżeli już raz wyskoczy nam „zimno”, istnieje duże prawdopodobieństwo, że za jakiś czas możemy spodziewać się go ponownie.
Czy można zarazić się od drugiej osoby?
Niestety tak. Dlatego, w momencie, gdy mamy opryszczkę, unikajmy używania tego samego ręcznika, co reszta domowników, tej samej pomadki do ust, a także całowania;)

Jak z tym walczyć?
Istnieje wiele sposobów zarówno tych domowych, jak i tych aptecznych:
– stosowanie specjalnej maści bądź żelu kupionego w aptece
– naklejanie specjalnych, okrągłych plasterków (również do kupienia w aptece lub drogerii)
– nacieranie czosnkiem, cebulą bądź plasterkiem cytryny
– przecieranie sokiem z aloesu, octem, wywarem z melisy, olejkiem z drzewa herbacianego
– smarowanie miodem
– aplikowanie na noc na chore miejsce odrobiny pasty do zębów
– nakładanie papki z sody oczyszczonej, albo rozgniecionej aspiryny/polopiryny.

Ciekawostka1: W przypadku szczególnie uciążliwych, częstych nawrotów choroby, stosuje się także terapię doustną w postaci specjalnych tabletek. Po takim leczeniu opryszczka z reguły już nigdy nie powraca, ale trzeba stosować je regularnie i systematycznie aż przez rok.
Ciekawostka2: Trwają prace nad wynalezieniem szczepionki na wirusa HSV! Czas pokaże czy badania przyniosą oczekiwane efekty:)
Nadchodzi zima – ubierajmy się ciepło i dbajmy o siebie, aby „zimno” na miało sposobności nas zaatakować! Jeśli jednak już się nam przydarzy – bez paniki! To nic wstydliwego i chyba każdy choć raz musiał się z nim zmierzyć:) Udajmy się do apteki, albo wypróbujmy któryś z domowych sposobów – kilka dni i będzie po sprawie:)
A Was często dopada uciążliwe „zimno”? Jak sobie z nim radzicie? Ja najczęściej lecę od razu po maść do apteki, a między czasie ratuję się też domowymi sposobami – np. nacieram chore miejsce cebulą;)

