Soki warzywne, owocowe bądź mieszane to doskonała naturalna porcja witamin każdego dnia. Często osoby walczące z nadwagą stosują dietę, która przewiduje szklankę świeżo wyciskanego soku każdego dnia. Czy jednak każdy z nich jest wskazany podczas odchudzania? Soki wspomagające odchudzanie – które najlepsze? Podpowiadamy!
Soki wspomagające odchudzanie – warzywne
Soki warzywne – owszem, spokojnie możemy stosować w ulubionych konfiguracjach. Oprócz witamin zwykle zawierają one sporą ilość błonnika pokarmowego, dzięki któremu dłużej czujemy się syci, a praca naszych jelit przebiega znacznie sprawniej. Kaloryczność warzyw, które stosujemy do komponowania soków jest bardzo niska (inaczej w ziemniakach czy warzywach strączkowych). Jeśli natomiast chodzi o owoce, niektóre z nich ze względu na wysoką zawartość cukru mogą być dość kaloryczne.

Soki wspomagające odchudzanie – z jakich owoców?
Oczywiście nie oznacza to, że powinniśmy zrezygnować z używania ich do soków, ale z pewnością nie będzie dla nas korzystnym codzienne picie soków z:
• Awokado – 100g – 160 kcal
• Banana – 100g – 95 kcal
• Mango – 100 g – 67 kcal
• Ananasa – 100g – 43 kcal
• Arbuza – 100g – 36 kcal
Choć na końcu listy zamieszczone zostały owoce, które nie są może zbyt wysoko kaloryczne, to odznaczają się przede wszystkim wysoką zawartością fruktozy – cukru prostego, a skutków jego nadmiaru w organizmie omawiać chyba nie trzeba. Wyjątkiem jest tu awokado – ono swą wysoką kaloryczność zawdzięcza nie cukrowi a tłuszczom, które znacząco podnoszą kaloryczność niewinnej przekąski jaką jest sok.

Soki wspomagające odchudzanie – z wyciskarki
Najlepsze podczas stosowania kuracji odchudzającej będzie wyciskanie soków z owoców takich jak: grejpfrut, cytryna, limonka, kiwi. Przyspieszają one przemiany metaboliczne poprzez pobudzenie żołądka do wytwarzania soków trawiennych. Zawierają ogromne pokłady tak ważnej dla naszego układu immunologicznego witaminy C, a poza tym, w związku z wysoką zawartością wody, nie potrzeba nam dużej ilości owoców do przygotowania soku. Zdrowe, niedrogie i wspomagające odchudzanie, czy można chcieć czegoś więcej? No, może jedynie wyciskarki, dzięki której zawarte w owocach wartości odżywcze pozostaną w stanie nienaruszonym nawet po wyciśnięciu soku.


Ja najchętniej sięgam po sok marchewkowy i pomidorowy. Ostatnio robię też soki wieloowocowe i warzywne. Czuję się po nich o wiele lepiej, mam więcej energii i chęci do działania. Myślę że coś musi w nich być 🙂 Nie sądziłam, że zmiana stylu życia wyjdzie mi na dobre a jednak póki co dostrzegam same plusy.
Sama zastanawiałam się nad dietą sokową, ale dopóki nie miałam wyciskarki, było to trochę bez sensu. Obecnie już mam swoją, wiec mogłabym pomyśleć o takim wspomaganiu odchudzania. Z kilogramami walczę już bardzo długo, do tego jest to walka utrudniona przez chorobę. Ale wiem, że mogę schudnąć, bo są osoby z moja chorobą, które są szczupłe, tylko chyba brakowało mi motywacji. Myślę, że włączenie do diety soków warzywnych może być dobrym początkiem. Szczególnie lubię pomidorowy, który chyba nie jest zbyt kaloryczny.
Moim sokiem numer jeden stał się ostatnio sok ze szpinaku i sok z buraków – boooskie 😀
Najlepsze jest to, że jeszcze niedawno nie znosiłam tych dwóch soków. Odkąd jednak zdrowo jem, przekonałam się do wielu potraw, soków i owoców. Mój jadłospis zdecydowanie lepiej wygląda. Nie mam zamiaru przestawać.
Nigdy nie pomyślałabym, że można pić sok ze szpinaku i uznać go za smaczny! Chyba jestem konserwatystką w kwestiach smakowych, bo z soków warzywnych piłam dotąd jedynie marchewkowy i pomidorowy. Chyba będę musiała spróbować też innych, skoro twierdzicie, że są takie dobre.
W sumie, jak mi nie posmakuje to wyleję.
Za to sok z ananasa bardzo lubię, ale nie sądziłam, że nie jest on polecany na diecie. Będę więc musiała jednak ograniczyć jego picie.
I w sumie dzięki takim wpisom zdecydowałam się na wyciskarkę od Was. Wcześniej myślałam okej, kupię i co dalej. Co mam z tym zrobić, skoro będzie leżeć w kuchni jako fajny gadżet. A tu są jakieś podpowiedzi, pomysły. W razie jakichś pytań odnośnie obsługi sprzętu będę się kontaktować 🙂
Ja przeważnie pije sok jabłkowy rano jak zdążę. Nie zawsze jest opcja, bo czasami dziecko muszę zaprowadzić, ale staram się pić systematycznie i potwierdzam, że można się lepiej czuć.