Futro i skóra…

Skórzane buty znanej, sportowej firmy, torba od projektanta, futro najmodniejszego domu mody… Czy jesteś właścicielem skórzanych czy futrzanych elementów garderoby? Większość z nas jest. Reszta szuka alternatywy.

Czy wiecie skąd biorą się te piękne buciki na obcasie, super droga kurtka motocyklowa, czy ten cudowny czarny pasek ze złotą klamrą? Jeśli myślicie, że powstały one przy okazji zabijania zwierząt na mięso, to się niestety mylicie…

Sama nie miałam świadomości jak producenci nas oszukują. Większość z nas jest empatycznie nastawiona do świata zwierząt, dlatego staramy się nie kupować kosmetyków, do których wyprodukowania producent potrzebował eksperymentów na nich, jak i również wielu z nas woli kupić coraz chętniej wybieraną eko skórę. Niestety jednak wciąż znane marki ubrań i dodatków galanteryjnych kuszą nas jakością towaru, co tylko napędza przemysł skórzany i cierpienie zwierząt. Ponadto przemysł skór i futra to prawdziwa żyła złota. Sama krowia skóra to aż 10 % jej całkowitej wartości…

Czy zastanawialiście się jak wygląda produkcja skóry i futra?

W sieci znaleźć można brutalne filmy, przestawiające cały ten okrutny proces. Przyznam, że to jedyne filmy, których ja nie jestem w stanie nawet włączyć, choć wiem co się na nich dzieje. Jeśli macie mocne nerwy (naprawdę mocne) zachęcam do oglądnięcia i przemyślenia swoich zakupowych decyzji.

stop animal abuse

Buty, które być może masz teraz na sobie lub skórzany fotel, na którym właśnie siedzisz, czytając tego posta, powstały poprzez celowe zabicie krowy, kozy, jeleni czy kangurów. Zwierzęta przeznaczone na produkcje odzieżowe są w niewyobrażalny sposób maltretowane, męczone, a w końcu zabijane.

Jak to wygląda?

Krowy przewozi się w ilości nawet 900 sztuk, z czego połowa nie dożyje do końca przejażdżki. Istoty te są bite, łamane są im ogony, a w oczy sypie im się tytoń albo chili… Wszystko to, aby były posłuszne. Ale to nie koniec. To dopiero początek drogi przez mękę. Szczęśliwe zwierzaki to te, które szybko stracą przytomność lub zdechną…

Większość konsumentów kompletnie nie zawraca sobie głowy lub nie jest świadoma tego, że kupując wyrób skórzany, przyczynia się do cierpienia zwierząt.

Angry young woman with black bag

Futra – luksus, miękkość, ciepło, ale także krew, ból, śmierć…

Futra mają jeszcze bardziej makabryczne oblicze. Norki, lisy, sobole, szynszyle i inne zwierzaki, mające mięciutkie futerko, trzymane są na fermach w ciasnych klatkach. Kiedy przyjdzie na nie kolej, pracownicy bez wyrzutów sumienia, bez litości i bez serca wkładają im do pyszczka drut, rażą prądem (zabicie zwierzaka grozi marną jakością futra…), zostają otrute spalinami lub uszkadza się im mechanicznie mózg, a następnie obdzierają żywą istotę ze skóry… Jęki, piski, ulatniający się oddech i łzy w oczach nie działają na oprawców…

Aby założyć płaszcz z futra potrzeba 35 śmierci

Osobiście nie rozumiem fenomenu noszenia futer czy futrzanych dodatków. Jestem pewna, że gdyby każdy obejrzał  materiał nakręcony na fermie, zmieniłby zdanie co do kupna tych produktów, jednak mało kto ma na tyle odwagi, aby to zobaczyć. Ale czy to nie jest już dowód na to, jak bardzo jest to złe? Dlaczego sama świadomość okrucieństwa wobec zwierząt nie wystarczy do tego, aby zrezygnować z wyrobów, do których produkcji używa się potwornych metod? Produkcja futra to nie tylko cierpienie, ale również zagrożenie dla niektórych gatunków!

Jestem za eko skórą nie tylko dlatego, że jest to lepsza alternatywa dla skóry naturalnej, ale przede wszystkim robię to, abym nie napędzała i nie była kolejnym powodem do kręcenia się przemysłu skórzanego.

Set of products which made of crocodile leather

Czy musimy sięgać po naturalną skórę i futro?

Nie. W dzisiejszych czasach mamy do dyspozycji mnóstwo alternatyw takich jak eko skóra, eko zamsz czy odzież z włókna syntetycznego. Wszystko to zapewni nam komfort i ciepło. Ponad to coraz więcej tkanin jest produkowanych z materiałów poddanych recyklingowi! Nadal się zastanawiasz?

Nie noś futra, nie kupuj skórzanych wyrobów! Dla Ciebie to jedynie zmiana decyzji, a dla zwierząt zmniejszenie ich katuszy. Zastanów się zanim wyciągniesz portfel. To od Ciebie zależy, czy popyt zmaleje, a te makabryczne metody zabijania i traktowania zwierząt zmienią się.

chinchilla en magasin

Co jeszcze możesz zrobić?

Możesz podpisać petycję na stronach ochrony praw zwierząt. Jeden podpis, a tak wiele znaczy!

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *