Fastfoody – nigdy, a może od czasu do czasu?

Fast food – szybkie jedzenie. Ile razy zdarzyło się Wam zadzwonić do pobliskiego baru, bo nie chciało się Wam zrobić obiadu? Zwróciliście uwagę na to, jak długo czujecie się po takim obiedzie „najedzeni”? Czy fast foody mogą być zdrowe? Co zawierają te zamawiane przez telefon?

Fast food – jak to wygląda w praktyce?

Nie ważne czy kupujemy szybkie jedzenie na obiad, kolację czy między posiłkami. Tak samo źle wpływa na nas każde „śmieciowe” jedzenie. Ono wprost rujnuje nasze zdrowie. Z każdym kęsem dostarczamy naszemu organizmowi pustych węglowodanów i kalorii, które odkładają się w tkance tłuszczowej, w żyłach… właściwie w całym naszym ciele.

Takie jedzenie jest nie tylko mało sycące (po godzinie czujemy jakbyśmy nic nie zjedli) ale przede wszystkim tłuste i niezdrowe. Pół biedy jeśli bar dba o jakość swoich produktów, ale niestety ze świecą szukać szybkiego baru, który przestrzega np. regularnego wymieniania oleju. Często zdarza się, że jedzenie smażone jest na przestarzałym oleju (nawet kilkutygodniowym!!!), który po wystygnięciu robi się biały jak kreda… Frytki smażone na takim oleju to niemalże gąbka nasączona tłuszczem… Smaczne? Może i tak, ale mając świadomość tego, co jemy, możemy uchronić się przed tym, co naprawdę nie jest zdrowe. Pisałam już o szkodliwości wielokrotnego smażenia na tym samym oleju – podczas ponownego smażenia uwalniają się szkodliwe substancje, które przyczyniają się do powstania nowotworu…

Woman eating fast food and watching TV.

Kolejną ważną sprawą są warzywa dodawane do barowej pizzy czy do hamburgera. Spotkałam się wiele razy z sytuacją kiedy sałata czy ogórek ewidentnie nie był świeży. Niestety bary mające duży ruch często zapominają o jakości i świeżości, a patrzą jedynie na sferę ekonomiczną – im więcej i taniej tym lepiej. Byłam świadkiem gdzie wręcz popsute dodatki ukrywało się pod pierzyną sosu, a sanepid zawsze informował telefonem o nadejściu kontroli… Jeśli myślicie, że kupując sałatkę w barze, dostarczycie sobie witamin, to się niestety mylicie. Sałata jest rozdrabniania i dzielona na długo przed tym jak zagości na Waszym stole. Krojone i rozdrabniane warzywa tracą swoje witaminy i są nic niewarte. Są jednak oczywiście miejsca, gdzie klient traktowany jest z szacunkiem, a jego pieniądze zostały wydane na świeże potrawy. Niestety takie zjawisko jest coraz rzadsze.

Czy wiecie, skąd biorą się te „pyszne, mięsne” dodatki do hamburgerów ? Biorą się z… zamrażarki. Tak. Właściciel kupuje hurtowo mięso, a następnie je zamraża. Gdy klient zamówi takiego hamburgera, mięso szybciutko trafia na patelnię, czy do frytkownicy… Nie muszę chyba mówić, że popularne Chicken burgery to nic innego, jak mięso oddzielane mechanicznie? Natomiast te wołowe mają w sobie tylko kilka procent wołowiny, reszta to dodatki udające mięso oraz chemia. Koszmar.

Do pizzy także trafiają dodatki, które nie są pierwszej świeżości. Zapiekane w piecu odzyskują swój blask, ale czy są tak naprawdę do zjedzenia? Wątpię…

Bułki również zawierają wszystko co najtańsze i najmarniejszej jakości. To coś gorszego niż zwykła biała bułka.

Zjedzenie hamburgera, frytek i popicie kubkiem coli to prawdziwy dynamit kaloryczny! W taki sposób dostarczamy sobie 1000 kcal! Przypominam o tym, że po godzinie nie czujemy nasycenia…

Veggie - Burger mit Tofu

Zdrowsza alternatywa? To nic trudnego!

Nie popadajmy w skrajność. Od czasu do czasu można zjeść to puste, niezdrowe jedzenie. Mając na myśli „od czasu do czasu” mówię o jednym razie w całym miesiącu lub rzadziej!;) Musimy sobie uświadomić, że płacimy za coś, co w większej ilości po prostu niszczy nam organizm! Jeśli jednak lubisz smak takich potraw, to zachęcam do spróbowania zrobienia zdrowszej wersji hamburgera, kebaba, pizzy czy frytek. Pamiętaj jednak, aby smakować je z umiarem.

Do zrobienia domowego hamburgera czy kebaba wybieraj prawdziwe, ciemne pieczywo. Miej pewność, że to co jesz jest zdrowe!  Nie kupuj gotowych mięsnych dodatków tzw. „hamburgerów”. Skład jest wprost okropny, bo naszpikowany chemią i „mięsem”, które jest nim jedynie z nazwy. Kup pierś z kurczaka lub prawdziwą wołowinę i usmaż na patelni grillowej lub zapiecz w piekarniku. Warzywa kupuj tylko na targu. Te w supermarkecie choć wyglądające kusząco, to niestety są sprowadzane z innych krajów, a podczas transportu moczone i pryskane dziwnymi chemikaliami. A co z sosem? Zastąp je własnoręcznie zrobionym.

Kebab - grilled meat and vegetables

Czy każdy fast food jest zły?

Otóż nie. Najzdrowszym fast foodem okazuje się kebab. Mięso jest mięsem (nie przetworzonym) i w dodatku pieczonym! Kebab podaje się w bułce lub naleśniku, co na pewno jest zdrowszą alternatywą dla zamrażanych bułek z baru. Zwracajmy jedynie uwagę na mięso (aby nie było mieszaniną różnych rodzajów, a prawdziwym mięsem na rożnie) oraz na warzywa jakie się nam podaje do kebaba. Lada z warzywami powinna być widoczna dla klienta, aby ten miał pewność, że dostaje świeże dodatki. Jedynym minusem jest sos. Możemy wybrać łagodny, średni, ostry i majonezowy. Niestety i tam znajdą się chemiczne dodatki, ale jeśli mamy wybierać między zdrowym kebabem z niechlubnym sosem, a całkowicie chemicznym hamburgerem to jestem pewna, że wybór jest prosty:)

Pamiętajmy, że miejsce  przygotowywania oraz serwowania takich dań powinno być czyste!

A Wy jak często sięgacie po fastfoody? Może macie jakieś fajne przepisy na domowe ich odpowiedniki i na pyszne, zdrowe sosy?

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *