Dzisiaj o tym dlaczego nie powinno się wypalać traw oraz jakie skutki dla różnych gatunków zwierząt oraz dla nas samych przynosi ze sobą takie działanie?
Wypalanie traw jest prawnie zabronione, jednak pomimo zakazu wiele osób na siłę zabiera się za tak brutalne działania.
Po co w ogóle wypala się trawy? Osoby, które się tego podejmują wychodzą z założenia, że dzięki wiosennemu i jesiennemu wypaleniu łąk i pól pozbędą się starej roślinności, a gleba użyźni się. Niestety jest to mit, który już dawno został obalony! Prawo zabrania wypalania roślinności, a więc czynność ta odbierana jest w tym momencie za bezmyślność i niewiedzę. Palenie traw, czy chwastów nie niesie ze sobą żadnych korzyści, a gleba, która rzekomo zyskuje na wypaleniu po prostu ubożeje. I jest to udowodnione!
Rolnicy wypalają pola przede wszystkim, aby użyźnić glebę oraz pozbyć się chwastów, które po pożarze wyrastają na nowo w większej ilości. Pomyślmy, co innego może wyrosnąć z ziemi, którą potraktowało się żywym ogniem?…
Nie wolno tego robić, a jeśli ktoś mimo zakazu podkłada ogień, może być pewny, że dosięgnie go kara grzywny bądź pozbawienia wolności. Nie będzie tu wówczas ważny fakt, że wypalanie miało miejsce na prywatnej posesji, ponieważ dym szkodzi całej okolicy, a ogień może zebrać żniwo, ale u sąsiadów…

Jakie skutki niesie ze sobą wypalanie pól i łąk?
Skutków jest naprawdę wiele! Zaczynając od tego, że ogień niszczy dosłownie wszystko, co spotka na swojej drodze. Oprócz tego, że wypalona zostanie cała roślinność na danym obszarze razem z nią zginą wszelkie organizmy żywe… Wszystko zostanie doszczętnie zniszczone. Jak wiadomo w glebie i w trawie nie żyją same szkodniki. Dżdżownice, mrówki czy pszczoły, które zapylają kwiatki są bardzo pożyteczne dla ekosystemu.
Naukowcy są zgodni, że gleba regeneruje się kilka lat po celowym jej podpaleniu. Ogień sprawia, że gleba daje coraz mniejsze i gorsze jakościowo plony, ponieważ jej struktura zostaje naruszona.
Wyniszczenie przez ogień wszystkich zwierząt i mikroorganizmów sprawia, że ziemia zaczyna „kuleć”. Ekosystem to nie tylko widziana przez nas zieleń. Aby cały ekosystem (zaczynając od ziemi, gleby, po roślinność) działał poprawnie, potrzebne są mikroorganizmy i inne stworzenia, a także bakterie czy grzyby, które go w całości tworzą! Wszystko to łączy się w jedną całość.
Wypalanie traw to nie tylko ogień. Dym oraz bardzo wysoka temperatura, która rozprzestrzenia się w całej najbliższej okolicy, uniemożliwia owadom i innym zwierzętom bytowanie, dezorientuje je – nierzadko sarny czy ptactwo gubią się w dymie po czym umierają w ogniu.

Pamiętajmy, że działanie to nie jest szkodliwe tylko dla dzikiego królestwa zwierząt. Wiele domowych pupili, które przez dym zagubiły się w terenie ginie w pożarze…
Czynność mająca na celu podłożenie ognia w pobliżu obszaru zabudowanego niesie ze sobą ogromne niebezpieczeństwa i to dla nas – ludzi! Dym, temperatura oraz śmiercionośny ogień potrafią być bardzo szybkie i dojść wszędzie, gdzie tylko się da. Wystarczy silniejszy wiatr, którego na wiosnę nie brakuje… A co jeśli w pobliżu stoi wielkie las?
Bezmyślne zapalenie trawy może skończyć się nie tylko śmiercią podpalacza, ale również śmiercią innych osób mieszkających nieopodal. To już tylko krok od prawdziwej, ludzkiej tragedii, a nierzadko ogień dociera do domów, mieszkań, gospodarstw czy działek siejąc spustoszenie. Ludzie tracą cały dobytek tylko dlatego, że ktoś nie miał zielonego pojęcia na temat działania, którego się podjął.
Alternatywa dla starej roślinności
Nigdy nie wypalaj zieleni. Dbaj o pola i ogród przez cały rok, a odwdzięczą Ci się pięknym wyglądem. Jeśli nie masz co zrobić z chwastami, czy brzydkimi roślinami, użyj ich jako kompostownika. To jest dobry sposób na użyźnienie gleby, nie ogień!

