Dziś przyjrzymy się nieco bliżej diecie bezglutenowej. Zapraszam!
Czym jest gluten?
Gluten to mieszanina białek roślinnych, znajdujących się w ziarnach zbóż: pszenicy, owsa, jęczmienia, żyta, orkiszu. Znajdziemy go jednak nie tylko w produktach mącznych – pieczywie, czy w makaronach. Także w: wędlinach, mięsie, przetworach rybnych, produktach mlecznych, słodyczach, sosach, przyprawach, napojach, suszonych owocach. W dzisiejszych czasach gluten dodawany jest praktycznie do wszystkiego.
Nietolerancja glutenu
Osoby cierpiące na celiakię, bądź mające alergię na gluten muszą oczywiście wyeliminować go ze swojej diety i zastąpić produktami zastępczymi – bezglutenowymi. Na szczęście takie produkty są już o wiele łatwiej dostępne niż kiedyś. Praktycznie każdy większy supermarket dysponuje już specjalną półką, a nawet działem, w którym to znajdziemy produkty wyłącznie bezglutenowe. Produkty te są jednak sporo droższe niż te tradycyjne.
W dodatku osoba cierpiąca na tę dolegliwość musi przez cały czas pilnować tego, co je. Nie może jak każdy z nas wejść do sklepu i kupić sobie dowolnej przekąski, nie studiując wcześniej dokładnego składu, czy też kupić sobie w pobliskim barze zapiekanki albo hamburgera. Nawet alkohol musi wybierać specjalny – bezglutenowy.
W przeciwnym razie musi liczyć się z przykrymi konsekwencjami – np. wystąpieniem swędzącej, czerwonej wysypki na ciele. Mój kolega uczulony na gluten potwierdza, że to nic miłego;) Czasami spędza długie godziny na czytaniu w Internecie co mu wolno jeść, a czego nie, krążeniu po sklepach w poszukiwaniu bezglutenowych produktów i oczywiście oddzielnym gotowaniu – tylko dla siebie.

Moda na dietę bezglutenową?!
Co zadziwiające ostatnio dieta bezglutenowa stała się „modna”. Po produkty bezglutenowe sięgają nie tylko osoby, których organizm glutenu nie toleruje, ale także osoby, które chcą zadbać o swoje zdrowie. Szczególną popularnością cieszy się ona wśród amerykańskich gwiazd i celebrytów. Panuje bowiem przekonania, że gluten jest szkodliwy i bardzo niezdrowy. Czy tak jest naprawdę?
Zwolennicy diety bezglutenowej twierdzą, że poprawia ona zdrowie oraz samopoczucie, eliminuje problemy trawienne, dodaje energii oraz pozwala schudnąć. Podobno pomagają także w walce z alergią i chorobami cywilizacyjnymi.
Większość ludzi podchodzi jednak dość sceptycznie do tych – jak dotąd nie potwierdzonych naukowo – rewelacji. 10 lat temu nikomu nawet nie przyszłoby do głowy, że zjedzenie pełnoziarnistej kromki chleba może być niezdrowe. Czy to znaczy, że jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, co jemy, składników ukrytych w pożywieniu? Owszem, nie popadajmy jednak w paranoję. Jeśli nie cierpimy na nietolerancje glutenu, nie powinien on nam zaszkodzić. W końcu nie zaszkodził naszym rodzicom i dziadkom…
Osobną kwestię stanowi jednak fakt, że dawniej jedliśmy produkty mało lub wcale nieprzetworzone, a gluten pojawiał się jedynie w produktach mącznych, ciastkach, bułkach, makaronach. Dziś natomiast dodawany jest praktycznie do wszystkiego. Dlaczego? Gluten odpowiada za lepkość potrawy, jest świetnym wypełniaczem, zatrzymuje w produktach wodę. Dlatego tak chętnie sięgają po niego producenci.

Pozostawmy to jednak każdego własnej i osobistej decyzji – jeśli ktoś naprawdę chce, może przecież spróbować przejść na dietę bezglutenową – kto wie, może dzięki niej faktycznie poczuje się lepiej. Myślę jednak, że żadna z osób chorych na celiakię, czy uczulonych na gluten (jak mój kolega) dobrowolnie nie przeszłaby na taką dietę. Czy jest zatem sens dobrowolnie skazywać się na takie wyrzeczenie?
Ciekawostka: Produkty bezglutenowe oznaczane są międzynarodowym symbolem przekreślonego kłosa.

