Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak wygląda cyrk „od kuchni”? Jeśli nie, to ten post Was z pewnością zszokuje…
Dzisiaj o cyrkach. O tym, co dzieje się przed występami oraz o tym jak wygląda życie cyrkowych zwierząt.
Nie ma wątpliwości, że dzisiejszy post ma na celu zniechęcić wszystkich do udziału w tych brutalnych pokazach „umiejętności” wytresowanych zwierząt.
Chyba każdy z nas uczestniczył chociaż jeden raz w tych strasznych spektaklach. Jako dziecko lub jako rodzic zabierający tam swoją pociechę. Darmowy bilet dla dzieci do lat 12 to kolejny plus dla zwolenników cyrku. Dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, że zwierzęta, które się im pokazuje na arenie oraz sztuczki jakie wykonują są efektem długotrwałych, morderczych treningów.
Mogą wyobrażać sobie, że one potrafią to bo są mądre, śmieszne i mają to we krwi, natomiast panowie w kolorowych strojach nauczyły je tych wszystkich akrobacji metodą pochwał i smakołyków. Niestety wcale tak nie jest, a my rodzice, czy najbliższa rodzina zabierając tam dziecko, kreujemy w nich fałszywy obraz i przeświadczenie na temat wiedzy o naturalnych zachowaniach zwierząt.

Dzieci kochają zwierzęta i to nie jest nowość. Uwielbiają na nie patrzeć, dotykać i bawić się z nimi. Futrzaści przyjaciele przynoszą wiele radości i dobrych wspomnień. Uczą małego człowieka empatii oraz opieki nad zwierzęcą istotą. Oglądając spektakl cyrkowy wiele dzieciaków uważa, że tak właśnie można traktować zwierzęta, bo one i tak są szczęśliwe i krzywda im się nie dzieje.
Nierzadko za drzwiami domu maluchy próbują później tresować swoje domowe zwierzęta…
Skąd brane są zwierzęta do cyrku?
Każde zwierze, które znajduje się w kolorowym namiocie kiedyś zostało w sposób brutalny schwytane i wyciągnięte ze swojego naturalnego środowiska. Jest to oczywiście nielegalne.
Kiedy zwierzęta zostają uwięzione w kontenerach lub ciasnych klatkach, czeka na nie bardzo długa i męcząca podróż, często bez kropli wody i kawałka pożywienia. Zwierzęta stresują się, atakują nawzajem i często nie dożywają do końca podróży, umierając we własnych odchodach…
Dzikie koty, czy słonie wręcz wpadają w depresję i osamotnienie. Często wariują, bo sytuacja, w jakiej się znajdują powoduje, że podupadają na zdrowiu psychicznym. Osoby, które kupują dzikie zwierzęta, często są niezadowolone z tego, jak ta istota zachowuje się po schwytaniu. Co się z nimi dzieje? Zostają zamordowane…

„Zanim zaprezentuję Ci sztuczkę…”
Te, które przeżyły podróż oraz selekcję trafiają do cyrku. Zanim jednak wyjdą na kolorową arenę w błyszczących ubraniach przechodzą prawdziwe katusze…
Zwierzęta nie mają możliwości na to, aby swobodnie pobiegać, rozprostować kości czy najeść się świeżej trawy, mięsa czy napić czystej wody. Tutaj chodzi jedynie o zysk. Nie ważne jest zdrowie i dobro tamtejszych zwierząt. Są one jedynie maszyną do robienia pieniędzy…
Aby dzikie zwierzę przeskoczyło przez płonącą obręcz, zatańczyło czy wykonała kilka skoków, wcale nie nagradza się go, nie prosi ani nie zachęca. One mają to zrobić czy im się to podoba, czy nie. Aby były posłuszne i szybko nauczyło się nienaturalnych i abstrakcyjnych zachowań, używa się metalowych prętów, razi prądem, bije po nosie (w przypadku niedźwiedzi), bije biczami, kopie, krzyczy, nęka, dręczy oraz głodzi…
Niedźwiedzie, których zadaniem będzie taniec, uczą się go poprzez wprowadzenie ich na metalową, rozżarzoną płytę. Zwierzak, aby się nie poparzyć łap podnosi je po kolei, a „trener” podkłada pod to ścieżkę dźwiękową…
Można sobie wyobrazić, co czują inne cyrkowe zwierzaki, które muszą nauczyć się jeździć na rowerze czy chodzić po linie. To okrucieństwo!
Polska to wciąż kraj, który zgadza się na takie traktowanie zwierząt. Wciąż gdzieniegdzie popularne są cyrkowe występy. Nikt nie zastanawia się, że zwierzęta, które wykonują sztuczki robią to, bo są zastraszane i boją się kolejnego ciosu…
To niewolnictwo, które przynosi jedynie ból i strach. Czy wyobrażacie sobie, że tak właśnie wygląda całe życie cyrkowych, żywych „maskotek”?

Co możesz zrobić?
Omijaj cyrki z daleka. Tłumacz swojemu dziecku, dlaczego nie należy do nich chodzić. Buduj w nim świadomość cierpienia tamtejszych zwierząt. Niech i ono w przyszłości będzie na „nie”. Możesz również poszukać w Internecie petycji, które później podpiszesz, sprzeciwiających się okrutnemu traktowaniu cyrkowych zwierząt.
Los zwierząt zależy tylko od nas!

