Czy pasztet jest zdrowy?

Lubicie pasztet? Kupujecie czy sami robicie? Czy pasztet jest zdrowy? Co tak naprawdę kryje się w kupnym pasztecie ?

W dzisiejszych czasach pasztet nie jest niczym luksusowym. Kupujemy go często, jadamy bez żadnej okazji. Tylko w niektórych jeszcze domach przygotowuje się domowy pasztet na specjalne, rodzinne imprezy.

Co kryje kupny pasztet?

Kiedy robimy zakupy, największą uwagę skupiamy na cenie, a nie jak to powinno być – na jakości i składzie. Na większości produktach mamy czarno na białym wydrukowaną listę składników, z których wyprodukowany został dany mięsny wyrób. Dzięki temu możemy sami zadecydować czy chcemy kupować kiełbasę lub szynkę, która tak naprawdę mięsa ma znikome ilości. Nie inaczej jest z pasztetami.

Ze świecą szukać pasztetowego wyrobu, który ma w sobie naprawdę duże ilości mięsa i naturalne przyprawy, a konserwanty, barwniki i ulepszacze nie mają tam prawa bytu.

Producenci liczą na duży zysk ze swoich wyrobów, jednak nie dbają o jakość czy zdrowe dodatki. Chętnie za to kuszą niską cenę i wiejskim smakiem. Prawda jest taka, że wieprzowina czy drób tylko udają te prawdziwe. Dominują zamienniki, które mają smakować jak mięso zwierzęce, a my niestety dajemy się nabrać.

Skoro smakuje jak prawdziwy co w tym złego?

Niestety takie wyroby to bomba chemiczna dla naszego organizmu. Gdybyśmy widzieli na stole składniki z jakich zrobiony jest pasztet – uwierzcie mi, nigdy byśmy tego nie zjedli. Dlaczego więc tak łatwo nas nabrać przy sklepowej ladzie? Ponieważ czego oczy nie widzą…

MOM – główny składnik tanich wyrobów. A co to takiego? Mięso oddzielane mechaniczne, czyli żeby kurczak czy świnia nie zmarnowały się całkowicie, to wykorzystuje się ich łapy, grzebienie, dzioby, kupry, chrząstki, tłuszcz, kości, pazury i skórę… Wszystko to, co nie nadaje się normalnie do sprzedaży. Pyszne? Pasztety to różne rodzaje mięs i tłuszczów zwierzęcych. Oprócz tego woda, kasza i inne zapychacze.

Wyroby te są bardzo kaloryczne i niezdrowe. Zdarzało się, że w pasztecie było mięso przeterminowane. Jeśli dobrze jest zmielone i zasypane sztucznymi przyprawami konsument tego nie zauważy…

W Polsce nie ma żadnych norm dotyczących produkcji pasztetu, oznacza to, że producent może do niego włożyć wszystko, co tylko chce. Ważne, aby był podany prawdziwy skład…

Odradzam kupowania pasztetów, ponieważ nie nadaje się on do jedzenia!

Wydając swoje ciężko zarobione pieniądze miejcie pewność, że wydajecie je na zdrowe produkty! Organizm to nie śmietnik! Jeśli będziemy go zaśmiecać, on się w przyszłości odwdzięczy nam złym samopoczuciem i różnorakimi chorobami… Dlatego jeśli pasztet, to tylko domowy!

Teraz już wiem czy pasztet jest zdrowy. Macie jakieś dobre przepisy na domowy pasztet? Chętnie bym sama zrobiła:)

Ryba – „wpływa na wszystko”?

Każdy z nas wie, jak dobre są ryby nie tylko pod względem walorów smakowych, ale przede wszystkim pod względem zdrowotnym. Czemu więc jadamy je tak rzadko? Po dzisiejszym wpisie zmienicie zdanie, a po przeczytaniu smacznych przepisów zechcecie dzisiaj pyszną zjeść potrawę, której królową będzie właśnie ryba!:)

Czytaj więcej

Na maśle? A może na oleju?

Na czym smażycie swoje potrawy? Na tradycyjnym oleju, maśle, smalcu, a może na zdrowym oleju kokosowym?

To czego używamy do stworzenia obiadu ma wielkie znaczenie nie tylko smakowe, ale i przede wszystkim zdrowotne! Smażenie samo w sobie już jest niezdrowe. Potrawy takie są niezwykle ciężkie dla naszego żołądka i wątroby, ponieważ potrafią wchłonąć jak gąbka nawet połowę oleju z patelni, a ponadto taka technika zabija wszystkie cenne składniki, a pozostawia te niebezpieczne dla naszego organizmu. Jeśli jednak upieramy się przy zrobieniem niedzielnego schabowego;) warto zapoznać się ze zdrowszymi odpowiednikami ciężkiego oleju uniwersalnego, który jak się okazuje, powinien być zakazany!

Tłuszcze zwierzęce na patelni

Tłuszcze roślinne szybko się spalają w wysokiej temperaturze, a przy tym wydzielają dym, w którym zawarte są składniki rakotwórcze! Natomiast tłuszcze zwierzęce – takie jak smalec idealnie nadają się do smażenie, gdyż nie ulegają spalania i mogą przetrwać w bardzo wysokiej temperaturze. Trzeba jednak pamiętać o tym, że smalec jest wrogiem dla naszych żył, gdyż przyczynia się do wzrostu złego cholesterolu. Masło także jest tłuszczem zwierzęcym jednak nadaje się jedynie do krótkotrwałego smażenia np. jajecznicy, ponieważ szybko ulega spaleniu.

Na czym smażyć?

Olej kokosowy to idealny wybór do smażenia. Mimo, że zawiera kwasy nasycone, tak jak w przypadku tłuszczów zwierzęcych, to olej ten nie podnosi cholesterolu! Olej rzepakowy, palmowy oraz ryżowy również jest dobry do smażenia. Oliwa z pierwszego tłoczenia nadaje się do smażenia, ale tylko tego krótkotrwałego!

Najlepsze oleje do smażenia to te, które mają w sobie kwasy nasycone (tłuszcze zwierzęce to kiepski pomysł dla osób odchudzających się) oraz jednonienasycone. Te wielonienasycone nadają się tylko do sałatek!

Na czym nie smażyć ?

Unikajmy olejów słonecznikowych, sojowych, kukurydzianych, z pestek winogron, z pestek dyni, z orzechów włoskich czy oleju lnianego. W ich składzie większą część stanowią kwasy wielonienasycone, a więc takie, które nie nadają się do wysokiej temperatury.

Nigdy nie używajmy dwa razy tej samej porcji oleju, gdyż za każdym razem kiedy smażymy wytwarzają się i gromadzą niebezpieczne toksyny, które zagrażają naszemu zdrowiu!