Woda z cytryną o poranku:)

Na pewno każdy z Was wie jak dobroczynna dla naszego organizmu jest woda mineralna. Należy jej pić przynajmniej 1,5 litra dziennie. Ale czy wiecie jak genialnie wpływa na nas woda z dodatkiem cytryny?

Przyznam, że dopiero od roku woda mineralna niegazowana gości w mojej diecie. Wcześniej nigdy jej nie lubiłam i nie akceptowałam. Po prostu mi nie odpowiadał smak. Teraz jednak uważam, że woda to źródło nie tylko szybkiego orzeźwienia, ale i cennych składników odżywczych. Po prostu ją uwielbiam! Pijąc ją zawsze myślę o tym, że robię coś dobrego dla siebie i swojego ciała.

Czy myśleliście o tym, żeby zacząć każdy dzień nie od kawy, nie od herbaty, którą tak uwielbiam, ale od szklanki wody z sokiem z połowy cytryny ? Brzmi nieciekawie ? Nic bardziej mylnego! Gwarantuję, że szybko poczujecie się rześcy i… zdrowsi!

Dlaczego woda akurat z cytryną?

– Cytryna to dynamit z witaminą C, a witamina C wzmacnia w naszym organizmie układ odpornościowy, dzięki czemu chorujemy mniej.

– Cytryna to źródło potasu wprost stworzonego do dbania o nasz układ nerwowy.

– Jeśli ćwiczysz to powinieneś wiedzieć, że woda z cytryną o poranku przyśpiesza i to znacznie procesy trawienne.

– Odkwasza organizm, dzięki czemu chudniemy, a zawarty w niej błonnik nie pozwala nam na podjadanie.

– Oprócz tego działa zbawiennie na wątrobę i żołądek oraz związane z nimi dolegliwości.

– Cytryna również hamuje starzenie, oczyszcza organizm i cerę. A ponadto nawadnia organizm.

Jeśli lubicie miód, można go śmiało dodać do naszej wody z cytryną i pić codziennie rano na czczo. Smakuje jak lemoniada, a zawarty w napoju miód działa leczniczo na nasz organizm.

Przekonałam Was?:)

Czy kosmetyki antycellulitowe naprawdę działają?

Wiele kobiet męczy się z nieznośnym problemem cellulitu. Wbrew pozorom dotyka on nawet i bardzo szczupłe osoby. Wiele firm kosmetycznych posiada w swojej ofercie obiecujące cuda kosmetyki antycellulitowe. Tylko czy one naprawdę działają? A może to raczej pieniądze wyrzucone w błoto?

Według danych statystycznych prawie 80% kobiet po 25 roku życia boryka się z cellulitem, czyli tzw. skórką pomarańczową. Dla wielu z nich staje się on poważnym kompleksem, stanowiącym często blokadę przed założeniem stroju kąpielowego, czy nawet krótszych szortów.

Cellulit jest to nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w naszym organizmie wraz ze zmianami tkanki podskórnej. Najczęściej pojawia się na biodrach, udach, pośladkach, ramionach, brzuchu.

Jak sobie z nim radzić?

Niestety samo stosowanie kosmetyków antycellulitowych wiele nie pomoże. Kluczową rolę odgrywa bowiem nasza dieta, styl życia, aktywność fizyczna, a także niezależne od nas zmiany hormonalne, czy skłonności genetyczne. Kosmetyki mogą zatem posłużyć nam jedynie jako środek dodatkowy, przyspieszający redukcję cellulitu, nie są jednak z pewnością magicznym lekarstwem na rozwiązanie tego dokuczliwego problemu. Z pewnością wspomogą proces odnowy komórek, ujędrnią, wygładzą oraz uelastycznią naszą skórę, dzięki czemu będzie się o wiele lepiej prezentować.

Właściwa dieta + ćwiczenia fizyczne to podstawowa broń w walce z cellulitem. Kosmetyki powinny być tylko dodatkiem.

Aby stosowanie kosmetyków antycellulitowych przyniosło lepsze efekty, warto przy ich aplikacji wykonać masaż danej części ciała. Masaż pomoże lepiej wchłonąć się kosmetykowi, pobudzi krążenie, pomoże pozbyć się toksyn. Należy wykonywać go kolistymi ruchami, w kierunku z dołu do góry. Masaż i aplikację kosmetyków najlepiej wykonywać po gorącej kąpieli, albo rozgrzewającym prysznicu. Warto także wcześniej wykonać peeling całego ciała.

Na rynku znajdziemy najróżniejsze kosmetyki antycellulitowe – kremy, balsamy, żele, sera, peelingi, olejki. W ich składzie występują często podobne składniki: kofeina, algi morskie, miłorząb japoński, bluszcz. Składniki te mają za zadanie poprawiać krążenie, zapobiegać zastojowi płynów, wspomagać spalanie tłuszczu.

Zatem czy warto?

Myślę, że tak, zwłaszcza, że kosmetyki antycellulitowe nie działają tylko i wyłącznie na sam cellulit, ale przy okazji będą również pielęgnować i nawilżać nasze ciało. Zatem zamiast zwykłego balsamu możemy spróbować sięgnąć po ten antycellulitowy. Jeżeli jednak oczekujemy, że od samego stosowania kosmetyków nasz cellulit zupełnie zniknie – możemy się niemiło rozczarować…

A na Was działają kosmetyki antycellulitowe? Polecacie ich stosowanie?:)