Dobrze dobrana, przemyślana pielęgnacja twarzy jest podstawą pięknej, promiennie wyglądającej cery. Nawet najpiękniejszy, najbardziej staranny makijaż nie pomoże, jeżeli wcześniej nie zadbamy odpowiednio o kondycję naszej skóry. Jeśli należysz do tych szczęśliwców, których cera nie przysparza większych problemów czy to w postaci trądziku, czy to nieestetycznych zaczerwienień, pajączków, grudek – powinieneś naprawdę to docenić. Niestety bowiem większość z nas (ja również) zmaga się z najróżniejszymi problemami skórnymi, które często spędzają sen z powiek, odbierają poczucie pewności siebie i sprawiają, że czasem nie mamy ochoty wcale wychodzić z domu, a jedynie ukryć się przez całym światem.

Zacznijmy zatem od prostej czynności: mycia twarzy. Czy myjesz swoją twarz starannie i dokładnie rano i wieczorem? A może tylko przecierasz w pośpiechu ręcznikiem zaspane oczy? O ile jeszcze rano można wybaczyć sobie od czasu do czasu takie małe niedbalstwo, to wieczorem, po całym dniu, kiedy to nasza skóra narażona jest na masę zanieczyszczeń, a do tego (jeżeli jesteś kobietą:)) znajduje się na niej makijaż, porządne umycie twarzy to kwestia obowiązkowa!!!
No dobrze, ale czym?
Na rynku znajdziesz całą masę produktów do mycia twarzy. Żele do mycia twarzy, pianki myjące, a nawet kremy i pasty. Większość z tych produktów choć kusi pięknym zapachem i niską ceną nie jest niestety najlepszym wyborem dla naszej skóry. Choć często przeznaczone są do konkretnych typów skóry, obiecują nawet walkę z zaskórnikami i trądzikiem, mogą nam bardziej zaszkodzić niż pomóc. Zawierają bowiem sztuczne barwniki, parabeny, SLSy, alergeny. Substancje te mogą powodować podrażnienia, zaczerwienienia, alergię, zapychanie, czy zbytnie wysuszenie skóry. Dlaczego właśnie warto sięgnąć po coś innego. Po coś naturalnego!:)
Siła tkwi w tradycji
O naturalnym mydełku Aleppo słyszałam już jakiś czas temu, jednak dopiero niedawno natknęłam się na nie w stacjonarnej mydlarni z kosmetykami naturalnymi i postanowiłam je zakupić. Tanie nie było. Zapłaciłam za nie 36zł jednak podobno ma wystarczyć na dobrych kilka miesięcy. Moje mydełko leży jeszcze nierozpakowane, jednak już nie mogę się doczekać kiedy wypróbuję je na własnej skórze! Po dłuższym okresie stosowania (około 2 miesiące)podzielę się z Wami moją własną opinią na jego temat. Tymczasem jednak o samym mydełku słów kilka:
Mydło Aleppo wytwarzane jest według tej samej, niezmiennej tradycji i receptury od 2000 lat w Syrii, w miejscowości Aleppo:) Mydełko ma bardzo krótki, atrakcyjny i w pełni naturalny skład! Oliwa z oliwek+olej laurowy+soda uzyskana z wody morskiej. Nie zawiera barwników, konserwantów, perfum. W 100% ekologiczne. Testowane dermatologicznie. Nie testowane na zwierzętach.

W jaki sposób powstaje? Produkowane jest wyłącznie raz do roku – na przełomie lutego i marca, kiedy to w gajach oliwnych i laurowych kończą się zbiory. Oliwa z oliwek mieszana jest z wodą morską i wodorotlenkiem sodu, a następnie gotowana przez kilka dni. Pod sam koniec gotowania dodawany jest olej laurowy. Gotową masę wlewa się do specjalnych form, a kiedy zastygnie kroi na kostki. Każde z mydełek jest ręcznie stemplowane, aby mieć pewność do do jego autentyczności. Przez kolejne 9 miesięcy mydło podlega suszeniu. Dzięki temu stwardnieje i będzie gotowe do użytku. Aleppo początkowo zielone, podczas suszenia przyjmuje kolor beżowy, w środku jednak wciąż pozostaje zielone.

Dobrodziejstwa płynące z mydełka Aleppo:
– doskonale oczyszcza, koi, łagodzi i świetnie wpływa na cerę trądzikową
– wspomaga i przyspiesza gojenie się ran
– skuteczne w walce z łupieżem
– pomaga zwalczyć łuszczycę i inne choroby skórne jak łojotok, czy atopowe zapalenie skóry
– śmiało można zastąpić nim szampon do włosów
– może być stosowane jako maseczka na twarz
– jest delikatne, więc świetne dla dzieci – zarówno do mycia ciała, jak i do prania dziecięcych ubranek
– idealne do mycia całego ciała, zwłaszcza w przypadku występowania zmian trądzikowych na dekolcie, plecach, ramionach
Mydło Aleppo możemy spotkać o różnej procentowej zawartości oleju laurowego (np. 5%, 20%, 35%, 50%, 70%) Im większa zawartość procentowa oleju laurowego (naturalnego antybiotyku), tym silniejsze działanie. Uważajmy jednak i dobierzmy mydełko odpowiednio do swojej skóry – skóra normalna i sucha – niska zawartość oleju laurowego, skóra tłusta i mieszana – wyższa. Jeśli przesadzimy nasza skóra może się przesuszyć.
Zapach niestety nie jest specjalnie zachęcający, jednak jeśli zadziała na moją skórę, mogę mu to wybaczyć;)

Gdzie szukać mydła Aleppo?
Mydło Aleppo bez problemu dostaniemy w stacjonarnych mydlarniach i sklepikach z naturalnymi, organicznymi kosmetykami, a także w Internecie. Warto jednak dobrze sprawdzić skład, cenę oraz pochodzenie mydełka, aby nie natknąć się na tańszą i jednocześnie gorszą podróbkę.

Miłośniczek i miłośników mydełka Aleppo z dnia na dzień robi się coraz więcej! Zdecydowana większość opinii na jego temat, jaką można znaleźć w Internecie, to opinie pozytywne. Ja chętnie przetestuje, może wreszcie uda mi się pozbyć moich problemów z cerą, raz na zawsze. A Wy? Dacie się skusić?:)


