Strong woman and man against a black background

Płeć w sporcie – jakie ma znaczenie?

Różnice między płciami na różnych płaszczyznach to temat stary jak świat. Często mówi się o kobietach jako o „słabej płci”. Fakt, mężczyźni są wyżsi, silniejsi, bardziej skłonni do rywalizacji. Czy krucha kobieta nigdy nie dorówna mężczyźnie w sporcie?

 

Historia kobiet w sporcie

Już od czasów starożytnych sport był domeną mężczyzn. To oni pojawiali się na olimpiadach, rywalizując ze sobą w różnych dyscyplinach. Na próżno było szukać kobiet nawet na widowni, a co dopiero na zawodach. Twórca nowożytnych igrzysk olimpijskich – Pierre de Coubertin – także był przeciwny rywalizacji kobiet. Oficjalnie, panie zostały dopuszczone do rywalizacji dopiero w 1912 roku.

Dzięki zmianie w ustawodawstwie, wiele kobiet chętniej zaczęło prezentować się na imprezach sportowych.  Problemy pojawiały się w momencie, gdy osiągały one „zbyt dobre” wyniki. Historia zna przypadki, kiedy zawodniczki musiały poddawać się tzw. weryfikacji płci.

Pierwszy taki przypadek miał miejsce na Olimpiadzie w Los Angeles w 1932r. Mildred Didrikson (wszechstronna sportsmenka, osiągała sukcesy m.in. w lekkiej atletyce, pływaniu, koszykówce, golfie, łyżwiarstwie, tenisie, bilardzie) zdobyła wówczas 2 złote medale i 1 srebrny oraz … została poddana badaniu, czy rzeczywiście jest kobietą.

Sprinter Crossing the Finish Line

Nieco „okrutniej” rozprawiono się z hiszpańską płotkarką – Marią Martinez Patino. Jej przypadek był bardziej skomplikowany, ponieważ w wyniku przeprowadzonych badań wykryto u niej posiadanie męskiego kariotypu ( chromosomy płci: XY- męskie, XX- żeńskie). Rozwijała się jak kobieta, jednak występował u niej zespół niewrażliwości na androgeny. Ze względu na problemy z ustaleniem konkretnej płci, została oficjalnie zdyskwalifikowana z zawodów. Przywrócono ją na start dopiero po trzech latach batalii sądowej.

Zdarzały się też przypadki, że zawodniczki, które posiadały cechy męskie, rzeczywiście osiągały lepsze wyniki sportowe. Dobrym przykładem może być polska lekkoatletka, Stanisława Walasiewicz. Przyglądając się zdjęciom z zawodów, zauważamy jedynie męskie rysy twarzy. Oficjalnych dowodów dostarczyła sekcja zwłok (sportsmenka została zamordowana w czasie napadu na tle rabunkowym). Okazało się, że Walasiewicz cierpiała na zespół Morrisa objawiający się obecnością jąder w organizmie kobiety.

Innym przykładem mogę być siostry Press, które w latach 60. biły prawdziwe rekordy w pchnięciu kulą, rzucie dyskiem i wieloboju. Po tym jak do badań przed Igrzyskami wprowadzono weryfikację płci, kariera obu pań gwałtownie się zakończyła. Podejrzewa się, że padły ofiarą androgenizacji farmakologicznej będącej efektem dopingu.

 

Testosteron i inne aspekty

strong athletic man on black background

Nie ulega wątpliwości, że hormony – a w tym przypadku testosteron – mają ogromny wpływ na funkcjonowanie organizmu. Powyższe przykłady  zawodniczek świadczą o tym, że choćby niewielka nadprodukcja androgenów (w ciele kobiety oprócz przeważających estrogenów, produkowane są także męskie hormony płciowe-rzecz jasna w zdecydowanie mniejszych ilościach) przyczynia się do osiągania znacznie lepszych, sportowych wyników. Dlaczego tak się dzieje?

Testosteron  stymuluje rozwój masy mięśniowej, ponadto  zwiększa stężenie czerwonych krwinek i hemoglobiny, które są odpowiedzialne za transport tlenu w organizmie. Oznacza to, że „męska” krew może zawierać około 11% więcej  tlenu, a to już znacznie zwiększa wydolność organizmu.  W dodatku serce mężczyzny jest o 20-25% większe niż  kobiety, szczególnie lewa komora. Zwiększa to zdolność  pompowania natlenionej krwi w ciele i dostarczaniu jej mięśniom podczas wysiłku fizycznego. Ostatecznym ciosem dla kobiet może być fakt, że pod wpływem treningu, męskie włókna mięśniowe szybciej się rozbudowują, natomiast na panie czeka ciężka i mozolna praca.

Portrait of a fit couple standing on road

W przypadku kobiet podstawowymi hormonami są estrogeny, które raczej pobudzają  gromadzenie tłuszczu niż wzrost tkanki mięśniowej. Plusem jest fakt, że żeńskie hormony płciowe są jednocześnie przeciwutleniaczami, które zwalczają pewne formy wolnych rodników w całym ciele (wolniej się starzejemy).

Drogie Panie, nie warto się przecież załamywać! Zgromadzone zapasy tłuszczu mogą zapewnić dodatkowe źródło energii dla organizmu. Oznacza to, że kobiety w przyszłości okażą się lepszymi sportowcami w dyscyplinach wytrzymałościowych. A przecież hartu ducha i samozaparcia nam nie brakuje…

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *